Płodność

Kobiety, które walczyły z bezpłodnością w wieku 20 lat

Szacuje się, że jedna na sześć par będzie miała problemy z zajściem w ciążę. Ale przez większość czasu, gdy słyszysz przerażające słowo „bezpłodność”, kojarzysz je z niezdrowymi mężczyznami lub kobietami. Lub, bardziej na temat, starsze pary, które opóźniały proces poczęcia dziecka. W końcu coraz więcej firm zachęca do tego kobiety zamrażają jajka w młodym wieku i ostrzegając przed wadami wrodzonymi po 35 roku życia, rozmowa o bezpłodności 30-letniej stała się głównym nurtem.

Jednak, podobnie jak w przypadku wielu problemów zdrowotnych, które czasami można wyjaśnić, ale w większości przypadków nie jest to możliwe, bezpłodność nie występuje w określonym wieku. W rzeczywistości wiele dwudziestoparoletnich par ma ogromne trudności z zajściem w ciążę. W zależności od mnóstwa czynników wiele dwudziestokilkuletnich par, które rzekomo mają po swojej stronie czas i naukę, nie będzie w stanie samodzielnie zajść w ciążę. Dlatego ważne jest, aby omówić niepłodność, opcje dostępne dla kobiet i mężczyzn oraz usunąć piętno tego problemu - bez względu na wiek. Tutaj cztery odważne kobiety szczegółowo opisują swoje podróże, mając nadzieję, że podniosą świadomość i dadzą nadzieję tym, którzy są w środku tego procesu.



Nie jesteś sam.

Kiedy Arden Cartrette i jej mąż Kerry zdecydowali się na powiększenie rodziny, mieli poczucie, że coś jest nie w porządku. Mimo że zarówno Arden, jak i Kerry byli młodzi - odpowiednio 24 i 27 lat - i nie mieli żadnych oznak, że mogą się zmagać, poczuli bezpłodność w jelitach. Niestety mieli rację. Po siedmiu miesiącach bezskutecznych prób zajścia w ciążę umówili się na wizytę, aby zbadać, co się dzieje. Arden podejrzewała, że ​​ma defekt fazy lutealnej, wpływający na czas od owulacji do końca twojego cyklu. Zalecono im wypróbowanie kilku suplementów, a także tabletek progesteronu, ale bezskutecznie. Kiedy osiągnęli roczny okres prób zajścia w ciążę, zaczęli spotykać się z endokrynologiem reprodukcyjnym, aby ustalić, jakie badanie płodności i leczenie jest najlepsze w ich sytuacji.


krwawienie 5 dni po zakończeniu okresu

Odkąd zaczęli ten proces u specjalisty od płodności, Arden dwukrotnie zaszła w ciążę, ale niestety straciła obie ciąże. Od kwietnia kontynuują testy i leczenie przez kilka następnych cykli. Chociaż proces ten był niewątpliwie trudny, Arden jest wielkim zwolennikiem mówienia o niepłodności. Właściwie to ona jest głosem stojącym za Hello Warrior Blog i Instagram , gdzie otwarcie mówi o swojej podróży. Ukrywałam swój smutek przez wiele, wiele miesięcy i prawie zniszczyło to moje zdrowie psychiczne. Najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem w mojej podróży, to otwarcie się na mojego męża, naszą rodzinę, moich przyjaciół, a nawet szefów - kontynuowała. Ludzie są bardziej wyrozumiali i chętni do pomocy, jeśli wiedzą, co jest nie tak. Ponadto nikt nie powinien nigdy przechodzić przez to sam, ponieważ i tak jest to wystarczająco izolujące.

Poświęć trochę czasu, aby połączyć się ze swoim partnerem.

Odkąd Jordan * zaczął mieć okres jako dziecko, coś było nie tak. Zmagała się z cyklami miesiączkowymi i nieprawidłowościami hormonalnymi, ale niewiele o tym myślała, dopóki nie skończyła 22 lat i nie próbowała zajść w ciążę ze swoim mężem Jordanem. Próbowali przez sześć miesięcy, przechodząc nawet testy owulacyjne - żaden z nich nie był pozytywny. Sfrustrowani i niepewni, którą drogą wybrać, para postanowiła zasięgnąć porady swojego położnika, który ostatecznie zdiagnozował Jordana z zespół policystycznych jajników (PCOS). W tamtym czasie powiedziano jej, że może nigdy nie zajść w ciążę.



Pragnąc rozwinąć rodzinę i powitać dziecko na świecie, Jordan zaczęła przyjmować lek o nazwie Clomid, który miał sprawić, że jej organizm wyprodukuje idealny koktajl hormonów do wyhodowania zdrowych jaj. Ale po miesiącach prób, zmiany leczenia i wielu przypadkach, gdy Jordan czuł się coraz bardziej chory, zdecydowali się zrobić krok do tyłu i cieszyć się czasem spędzonym razem, tylko we dwoje.

Pół roku później, gdy byli gotowi do ponownej próby, zwrócili się o poradę do nowego położnika, który specjalizuje się w płodności. Po przetestowaniu spermy Brandona (która przeszła jaskrawymi kolorami) - przeszli przez wiele innych leków, próbując dowiedzieć się, jak wywołać owulację Jordana. Cztery kończące się miesiące - i kilka bolesnych cyst i okropnych skutków ubocznych - później powiedziano Jordan, że „ma najbardziej uparte jajniki w historii”.

Lekarz Jordana zasugerował zabiegi IVF (zapłodnienie in vitro), ale ponieważ Jordan i Brandon nie mogli sobie pozwolić na tę drogę, poczuli się, jakby znaleźli się w ślepej uliczce. Dla Jordana była to emocjonalna kolejka górska, która umieściła ją w ciemnym miejscu.



W tym momencie zostałem całkowicie pokonany. Czułem się jak totalna porażka, której nie mogłem zrobić „jednej rzeczy”, do której została stworzona i do której została stworzona kobieta. Czułam się, jakbym zawiodła mojego męża, który chciał mieć dzieci i nie miał własnych problemów. Czułam się, jakbym zawiodła moich rodziców i teściów, którzy tak niecierpliwie czekali na wnuki, podzieliła się. Płakałam przy każdym ogłoszeniu ciąży, odmawiałam chodzenia na prysznice dla dzieci i pomijałam Dzień Matki w kościele.

Nadal robiła wszystko i wszystko, by nosić zdrowe dziecko: suplementy, herbatki, pozycje jogi, aby „otworzyć macicę”, a lista jest długa. Razem zastanawiali się nawet nad adopcją i rodzicielstwem zastępczym, ale Jordan nie mógł pozbyć się pragnienia posiadania biologicznego dziecka. Ostatecznie zaciągnęli pożyczkę, aby zapłacić za rundę in vitro, aby wiedzieć, że naprawdę zrobili wszystko, co w ich mocy, aby mieć dziecko.

Zaczęła nowy reżim leków i była zszokowana, gdy dowiedziała się, że jej organizm w końcu reaguje. Jej pierwsza runda dała jedno jajo, jej druga i trzecia runda dała trzy, ale żadna nie doprowadziła do ciąży. Próbowali drugiego IUI (inseminacja domaciczna) po tym, jak wyprodukowała jeszcze trzy komórki jajowe i dowiedzieli się, że są w ciąży, a termin porodu przypada na Boże Narodzenie 2018 r.

Ich córka przyjechała osiem tygodni na początku listopada i Jordan nazywa ją największym błogosławieństwem w swoim życiu. Chociaż mogą w przyszłości badać terapie niepłodności, aby mieć więcej dzieci, cieszą się z chłonięcia każdej chwili ze swoim cudownym dzieckiem.

Dla par, które odbywają podobną podróż, Jordan podkreśla znaczenie czasu, aby być razem - z dala od dyskusji i rytuałów na temat niepłodności.

Były dni, kiedy mój mąż i ja ledwo mogliśmy na siebie patrzeć - i zazwyczaj były to dni, kiedy musieliśmy „planować” seks ze względu na harmonogram przyjmowania leków lub harmonogram owulacji. Nasze małżeństwo zostało przetestowane na wiele sposobów: spędziłam dużo czasu na projektowaniu mojego uczucia porażki na męża. - Spędził dużo czasu, próbując wymyślić, jak wesprzeć mnie w najtrudniejszych chwilach - wyjaśniła. Pod koniec każdego ciężkiego dnia wiedzieliśmy, że mamy siebie nawzajem, bez względu na wynik naszej walki o płodność. Postanowiliśmy zbierać się co wieczór i rozmawiać o sprawach w naszych sercach i modlić się ze sobą i za siebie nawzajem. Niepłodność naprawdę z czasem wzmocniła nasze małżeństwo, nawet jeśli w tamtym czasie było to trudne do zauważenia.

Nie przyjmuj „nie” jako odpowiedzi.

Lindsay * i jej mąż David byli w pociągu „jeśli to się stanie, to się stanie” odkąd skończyła 25 lat, ale „oficjalnie” nie zaczęli próbować, dopóki nie skończyła 27 lat. Po sześciu miesiącach pierwszego roku prób, Lindsay wiedzieli, że coś jest nie tak, ale ze względu na brak wcześniejszej diagnozy zalecono im odczekanie roku przed otrzymaniem jakichkolwiek zaleceń dotyczących leczenia lub testów. Ale jeśli Lindsay wbije się w jej brzuch, zawsze martwiła się, że będzie miała problemy z zajściem w ciążę, ponieważ zawsze miała problemy z okresem.

Aby zachować aktywność, Lindsay śledziła jej owulację, często ćwiczyła i jadła zdrowiej od sześciu miesięcy przed zajściem w ciążę. Po 12 miesiącach jej lekarz zlecił wykonanie badań płodności Lindsay i Davidowi, które wróciły do ​​normy. Poradzono im, aby próbowali dalej, ale minęło kolejne sześć miesięcy bez żadnego sukcesu. Następnie Lindsay otrzymała pigułki owulacyjne. Ukończyła kilka cykli, ale nie zaszła w ciążę. W końcu, w drugim roku, została skierowana do specjalistów od płodności, gdzie doświadczyła większej biurokracji. Odmówili przeprowadzenia dodatkowych testów, dopóki tego nie zrobią uruchomiona ponownie testy, które przeprowadziliśmy zaledwie rok wcześniej. Nie wróciliśmy do specjalisty od płodności na badania, częściowo ze względu na koszty ponownego wykonania testów, a częściowo z powodu traktowania przez lekarza jak dzieci, podzieliła się Lindsay.

W wieku 29 lat, czując się pokonani i zniechęceni, para postanowiła zrobić 6-miesięczną przerwę od stresu emocjonalnego. To wtedy Lindsay rozmawiała ze swoim lekarzem o „problemach kobiecych”, które zawsze miała z jej okresem, i ostatecznie zdiagnozowano u niej polipy endometrium i Endometrioza . Usunięto jej polipy i nadal walczy z endometriozą. Cztery lata po rozpoczęciu ich podróży do płodności Lindsay i Brandon zdecydowali się nie podejmować leczenia niepłodności, dopóki nie dowiedzą się, jakie szkody spowodował jej stan. Z drugiej jednak strony planują adopcję w ciągu najbliższych kilku lat i rozpoczęcie nowego rozdziału dla swojej rodziny.

Najlepsza rada Lindsay to ciągłe zachęcanie lekarzy do poszukiwania rozwiązań - bez względu na wiek. Nie przyjmuj odpowiedzi „nie”, pociągnij swoich lekarzy do odpowiedzialności za leczenie i upewnij się, że znasz swoje możliwości; Miej plan i trzymaj się go. Żałuję, że nie wiedzieliśmy, co wiemy teraz, podzieliła się. Powinniśmy byli skłonić lekarzy do opracowania planu badań płodności, zamiast pozwolić im odrzucić moje obawy, ponieważ moje wstępne testy były normalne.

I oczywiście polegajcie na sobie tak bardzo, jak tylko potraficie. Jest to czas, w którym możesz potrzebować więcej niż jednego ramienia, aby się na nim oprzeć. Podzielcie się tym, jak się czujecie między sobą, przyjaciółmi i rodziną, grupą wsparcia - kontynuowała. Wszyscy będą ci przypominać, że nie jesteś sam.


skurczowe dni po zakończeniu okresu

Nie bój się. Zamiast tego szukaj odpowiedzi.

Po tym, jak Morgan * i jej mąż Jason świętowali dwa lata małżeństwa, byli podekscytowani, gdy dowiedzieli się, że są w ciąży. Wtedy nie próbowali, ale w wieku 25 lat Morgan spodziewał się zdrowego, łatwego doświadczenia. Niestety poroniła i zaczęła się najtrudniejsze lata jej życia. Po utracie płodu zdecydowali się z całą mocą zajść w ciążę, wypróbowując wszystko, od domowych środków do śledzenia owulacji i aplikacji, ale minął rok, a im się nie udało. Tata Morgana przekonał ją do wizyty u położnej położnej, która ostatecznie skierowała parę do specjalisty od płodności.

W przeciwieństwie do innych mężczyzn i kobiet, którym podaje się medyczne powody, dla których nie mogą urodzić dziecka, u Morgana zdiagnozowano „niewyjaśnioną bezpłodność”, która nie dawała odpowiedzi na ciężkie pytania w ich sercach. Postanowili ścigać IUI, ale nie byli w stanie zajść w ciążę. Następnie zdecydowali, że zrobią in vitro zastrzyk, a Morgan mówi, że mieli szczęście, że poczęli syna w pierwszej rundzie. Mają nadzieję, że spróbują zamrożonego Transferu Zarodków, aby dać Jaxon młodsze rodzeństwo.

Dla par, które odczuwają głęboki niepokój związany z powiększaniem rodziny, Morgan mówi, że ważne jest, aby stawić temu czoła. Moja największa rada brzmi: nie pozwól, aby strach powstrzymywał Cię od szukania pomocy i pamiętaj, że nie jesteś sam. Chodzę na spotkania i widuję wiele par w moim wieku i pary starsze ode mnie - powiedziała. Nie ma wieku, w którym pojawia się niepłodność. Nie pozwól, by strach cię kontrolował, kiedy zrobisz pierwszy krok, strach minie.

* Nazwiska pominięte ze względu na prywatność.