Bez Kategorii

Prawdziwa rozmowa: Jamie Webber o niepłodności, macierzyństwie i ciąży podczas pandemii

Jamie Webber jest dyrektorem redakcyjnym w Healthline Media. W naszej serii Real Talk przeprowadziliśmy wywiad z Jamiem na temat niepłodności, ciąży i macierzyństwa podczas pandemii.

Otrzymujemy wiele pytań od czytelników i opowieści o niepłodności. Czy mógłbyś opowiedzieć trochę o doświadczeniach swojej rodziny?
Niepłodność jest ciężka. To jedno z najtrudniejszych doświadczeń, z jakimi mam nadzieję kiedykolwiek się zmierzyć, ale teraz, kiedy mam szczęście być po drugiej stronie i patrząc wstecz na to, czego nauczyłem się w tym trudnym czasie, podróż była warta każdego bólu serca, każdego złego wypełniona wiadomościami wizyta u lekarza i każda godzina straconego snu, nie mogąc spać do późna, zastanawiając się, czy kiedykolwiek będę mamą.



Po tym, jak mój mąż i ja byliśmy małżeństwem przez rok (ale razem przez 9 lat), zaczęliśmy budować naszą rodzinę. Kiedy mówię, że po pierwszej próbie zrobienia dziecka wydawało mi się, że jestem w ciąży, nie żartuję. Byliśmy tak zdrowi, moje cykle były regularne, tak naprawdę słyszeliśmy tylko o osobach, które łatwo zaszły w ciążę i po prostu wiedzieliśmy, że wpadniemy w ten sam obóz.

Cóż, miesiące zaczęły mijać, a każdy z nich składał się z niechcianego przyjęcia powitalnego w okresie. Nie byłyśmy w ciąży, a do ósmego miesiąca byłam już pod kreską. Wiedziałem, że coś jest nie tak. Mówią, że może to potrwać rok, a niektórym tak, ale dla nas wiedziałem, że coś jest nie tak.

Poszliśmy do lekarza i test po teście, złe wieści po złych wieściach, dowiedzieliśmy się, że jesteśmy jedną z ośmiu par, które borykają się z bezpłodnością. To miała być walka. To była walka, której zwycięstwo zajęło nam prawie 3 lata. Teraz, gdy mamy 2-letniego chłopca w domu i jego małego braciszka w drodze, oboje dzięki in vitro, nie ma dnia, w którym nie dziękuję moim szczęśliwym gwiazdom za umożliwienie nam tej podróży. Nie było to łatwe, ale było nasze i po przejściu przez to uczyniło nas silną parą i rodzicami.

Zdjęcie dzięki uprzejmości Jamiego Webbera



Przechodzenie przez bezpłodność może wydawać się naprawdę samotnym procesem, głównie dlatego, że społeczeństwo wyrządziło kobietom ogromną krzywdę, czyniąc z tego temat tabu przez tak długi czas. W jaki sposób znalazłaś wsparcie i społeczność, kiedy ty i twój mąż przechodziliście przez to?


mam ochotę na miesiączkę, ale nie ma okresu bez ciąży

Rzeczywistość jest taka, że ​​ta podróż jest samotny. Tak szybko, jak ci powiedzą w obliczu bezpłodności , to tak, jakby wszyscy wokół ciebie byli albo w ciąży, albo pchali swoje dzieci (za którymi tak bardzo tęsknisz!) w wózkach, gdy idziesz samotnie ulicą.

Ale są sposoby, abyś poczuł się mniej samotny.

Nasz system wsparcia zaczął się od siebie nawzajem. Niepłodność to nie jego problem, to nie jej problem, to kwestia „my”. Kiedy zdasz sobie z tego sprawę, zdasz sobie sprawę, że masz wbudowanego najlepszego przyjaciela, który przechodzi przez to samo co ty - możesz polegać na sobie nawzajem przez każdy ciężki dzień. Wzięliśmy również ten dodatkowy czas, ponieważ po prostu więcej podróżowaliśmy i cieszyliśmy się po prostu byciem parą. Chociaż chcieliśmy tego dziecka bardziej niż czegokolwiek na świecie, patrząc wstecz, było coś wyjątkowego w tym nieoczekiwanym dodatkowym czasie spędzonym tylko z moim mężem.

Nasze wsparcie zostało wzmocnione przez naszą rodzinę i bliską grupę przyjaciół. Otwarcie się na nich było kluczowe, ponieważ potrzebowaliśmy tylko innych, aby nas słuchali. Nie możesz oczekiwać, że będą mieli właściwe rzeczy do powiedzenia, ale dodatkowe uściski i ramiona, na których można się oprzeć, są kluczem do przetrwania.

Skończyło się na tym, że otworzyłem się na garstkę współpracowników, ponieważ każdego dnia ciężko mi było założyć radosną twarz w pracy, kiedy przechodziłem przez coś, co miażdżyło moją duszę.

Podczas gdy wiele osób chce, aby ta podróż była prywatną, i rozumiem to, zdecydowałam się udostępnić część naszej historii otwarcie w mediach społecznościowych, gdy w końcu zaszliśmy w ciążę. Z perspektywy czasu żałuję, że się tym nie podzieliłem w trakcie nasza niepłodność walczy. Mój post pozwolił tak wielu osobom, z którymi nie rozmawiałem od lat, skontaktować się ze mną i opowiedzieć mi swoje podobne historie. Nie mogłem powstrzymać się od myślenia, że ​​gdybym tylko podzielił się swoją prawdą wcześniej, znalazłbym silniejszą grupę wsparcia poza moją bańką.

Jeśli musisz zrobić IVF, spróbuj połączyć się z kimś, kto przez to przeszedł. Nawiązałem kontakt z przyjaciółmi znajomych, którzy udzielili mi przydatnych wskazówek dotyczących stosowania zastrzyków i ogólnie tego, czego można się spodziewać po moich hormonach - och, czy oni mają własny umysł.

Ostatecznie byłaś w stanie począć i jesteś w ciąży z dzieckiem nr 2 (gratulacje!) - czym różniły się Twoje ciąże? Zarówno pierwsza, jak i druga, a teraz doświadczasz ciąży podczas pandemii?



Miałam szczęście w obu ciążach i nigdy tak naprawdę nie miałam porannych mdłości. Tylko lekkie nudności tu i ówdzie i przypadkowe zachcianki - z jednym miałem ochotę na słone chipsy, a przy tym była to szwedzka ryba. Największą niespodzianką w mojej drugiej ciąży jest to, o ile szybciej rośnie mój guz. Zostałem o tym ostrzeżony, ale teraz żyję rzeczywistością i zdecydowanie mogę powiedzieć, że ten brzuch jest teraz znacznie większy po 25 tygodniach niż był przy moim pierwszym. Ale hej, witam to z zadowoleniem.


obrzęk warg sromowych mniejszych po seksie

Istnieje również główna różnica w byciu w ciąży podczas gonienia za małym dzieckiem. Dodaj życie z małym dzieckiem do pandemicznego świata, w którym nie mamy już niani, oboje pracujemy na pełny etat i nie możemy wychodzić z domu, a wyczerpanie mnie mocno uderza. Co zrobiłbym na kieliszek wina na koniec dnia.

Dowiedziałem się, że jestem w ciąży w dniu, w którym opuściliśmy Brooklyn w stanie Nowy Jork, aby przejść do trybu kwarantanny i przenieść się do mojego domu dzieciństwa w Maryland 14 marca, więc mogę śmiało powiedzieć, że spędziłem każdy dzień ciąży w pandemii - i są plusy i minusy.

Niektóre z plusów to to, że mogę czuć się w zaciszu własnego domu, aby nosić to, co chcę, zrobić 20-minutową drzemkę, jeśli muszę, podczas gdy moje dziecko drzemie między spotkaniami i zrobić kanapkę z masłem orzechowym i galaretką, kiedy pragnienie uderza.

Praca w domu z małym dzieckiem jest trudna, ale była to również jedna z najlepszych części ostatnich 5 miesięcy. Spędzanie dodatkowego czasu z mężem i synem, zwłaszcza zanim przyjedzie następny, jest niezastąpione. Dni są długie, nie ma przerw, ale zawsze będę wdzięczna za ten dodatkowy rodzinny czas.

Zdjęcie dzięki uprzejmości Jamiego Webbera


objawy ciąży z iud

Jaka była najtrudniejsza część bycia w ciąży podczas pandemii?

Jest tak wiele niewiadomych. Tak jest w przypadku wszystkich rodziców w tej chwili, ale ciąża jest szczególnie trudna, ponieważ nieustannie martwią się myśleniem o tym, jak ten świat będzie wyglądał w listopadzie, kiedy nadejdzie czas na to dziecko - czy znowu będziemy blokowani? Czy mój mąż może być ze mną w szpitalu? Czy będę mógł pracować z moją doula? A co z opieką poporodową? Czy będę w stanie znaleźć bezpieczną opiekę dla mojego malucha, aby móc uzyskać pomoc, podczas gdy będę dbać o siebie i naszego noworodka? Pytania wciąż zalewają mój umysł, ale po prostu muszę to brać z dnia na dzień.

Jest też dodatkowy stres związany z upewnianiem się, że jestem bezpieczny. Badania wykazały, że kobiety w ciąży mogą mieć gorsze objawy, dlatego staram się zachować wszelkie środki ostrożności, aby uniknąć zarażenia się wirusem. Muszę tylko sobie przypomnieć, że warto zapewnić mnie, dziecku i mojej rodzinie możliwie jak największe bezpieczeństwo, ponieważ pod koniec dnia żadne z moich dręczących pytań nie ma znaczenia, o ile ja i moja rodzina jesteśmy zdrowi.

Czy masz jakąś radę dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z poczęciem / macierzyństwem?

Nigdy nie jest za wcześnie, aby porozmawiać z lekarzem o stanie płodności. Tam są testy, które mogą przeprowadzić, aby sprawdzić hormony płodności . Zbadaj też plemniki swojego partnera. Moim zdaniem najlepiej jest wiedzieć, z czym masz do czynienia od samego początku, zamiast pozwolić, aby stres związany z nie zajściem w ciążę miesiąc po miesiącu Cię męczył.

Znasz też swoje ciało lepiej niż ktokolwiek inny, więc zaufaj swojemu instynktowi. Jeśli coś wydaje Ci się nie w porządku, powiedz o tym i popieraj siebie. Ludzie myśleli, że byłem trochę szalony, że poszedłem do lekarza płodności dopiero po 8 miesiącach prób, ale cieszę się, że to zrobiłem.

I wreszcie, bez względu na to, jak wygląda twoja podróż do rodzicielstwa, twoje życie będzie coraz lepsze, kiedy będziesz mieć dziecko. Tak, to wyczerpujące, ale to wszystko jest tego warte.