Seks I Intymność

O bolesnym seksie: jak 10-letnia walka stworzyła orędownika Wulwodynii

Alana jest wieloma rzeczami - żoną, mamą, pisarką.Jest także kobietą, która żyła z wulwodynią, chorobą, która powodujeprzewlekły ból pochwy, który może powodować bolesny seks.

Przez lata Alana czuła, że ​​coś jest z nią nie tak i że jedyną opcją jest zaciśnięcie zębów i zniesienie tego - i tak po prostu uprawianie seksu. Żyła tak przez prawie dekadę. Żyjąc teraz bez bólu i pomagając podnosić świadomość innych kobiet cierpiących na tę chorobę, ma przesłanie: to nie twoja wina, masz prawo do poważnego traktowania swoich obaw, a twoje ciało cię nie zdradza - po prostu musisz zabierz swoje ciało.



Jak wyglądało życie przed postawieniem diagnozy wulwodynii?

Wulwodynia była problemem od samego początku, kiedy uprawiałem seks, ale minęło dużo czasu, zanim zdałem sobie sprawę, że coś jest nie tak. Tak często, dziewczyny są nauczane, aby początkowo oczekiwać, że seks będzie krzywdzący , więc początkowo przypisałem to do braku doświadczenia. Pomyślałem, że z czasem będzie lepiej.

Dorastałem w rodzinie, w której wszystko, co miało związek z seksem, było uważane za haniebne i złe, więc kiedy bolesny seks trwał dalej, pomyślałem, że może jestem po prostu zbyt spięty. Może to wszystko było w mojej głowie, albo po prostu musiałem przezwyciężyć nerwowość, chociaż trudno jest nie być zdenerwowanym, kiedy spodziewasz się, że będzie bolało. Ale to nie był tylko seks: badania ginekologiczne były tak bolesne i naprawdę denerwujące, że nie mogłam wygodnie używać tamponów. Nigdy jednak nie uważałem, że problemem nie byłem ja - jeśli wszyscy inni mogli uprawiać seks bez ranienia, to zakładałem, że naturalnie oznaczało to, że robię coś złego.

Wygląda na to, że zebrało to niesamowite żniwo emocjonalne, a także fizyczne. Gdzie znalazłeś chwile nadziei i siły?

Bycie młodym i posiadanie tylko bolesnych, denerwujących doświadczeń seksualnych sprawiło, że poczułem się jak wyrzutek, a ja również utrzymywałem to w tajemnicy, tak jak myślę, że robi to większość ludzi, co tylko pogorszyło sprawę. Miał też ogromny wpływ na mój związek. Przez lata mój obecny mąż i ja byliśmy zdolni tylko do naprawdę denerwujących, stresujących prób uprawiania seksu i w końcu po prostu zupełnie przestałem interesować się ideą wspólnego seksu, co dla niego wydawało się naprawdę kłujące odrzucenie, chociaż rozumiał, że wcale nie było to zamierzone. Na chwilę seks stał się tak bolesnym miejscem, że po prostu poddaliśmy się, przestaliśmy o tym rozmawiać i całkowicie zamknęliśmy tę część naszego życia.




ostry ból brzucha po miesiączce

Mimo to reszta naszego związku była całkowicie solidna, naprawdę się kochaliśmy i chcieliśmy zbudować razem życie, więc chociaż wulwodynia była oczywiście dużym problemem, nie było to coś, z czym mieliśmy się rozstać - to nie było tak, że którekolwiek z nas mogło pomóc w tym, co się dzieje. Pobraliśmy się w okresie, gdy całkowicie przestaliśmy uprawiać seks, więc wyjazd na miesiąc miodowy wydawał się słodko-gorzki. Wciąż jednak utrzymywaliśmy pewną nadzieję, że nie zawsze będzie to dla nas problemem i tak naprawdę zawarliśmy pakt tej pierwszej nocy tego dnia, kiedy znaleźliśmy rozwiązanie, pojechaliśmy na właściwy miesiąc miodowy, aby to uczcić - chociaż Szczerze mówiąc, mamy teraz małe dzieci, więc plan został zawieszony.

Jak to było być adwokatem siebie w obliczu tak wielkiego rozczarowania i braku leczenia?

Jest tak wiele rzeczy, które są frustrujące w przypadku wulwodynii, ale szczerze mówiąc, wydaje mi się, że proces szukania pomocy jest zdecydowanie najgorszy. Poszedłem do wielu lekarzy - lekarzy rodzinnych, ginekologów, terapeutów seksualnych, neurologów, jak to nazywasz - i moje próby były w większości bezużyteczne. Mój lekarz rodzinny w tamtym czasie był mężczyzną prawdopodobnie po trzydziestce lub wczesnych czterdziestce, a kiedy powiedziałem mu, jak bardzo boli seks, zaczął wyjaśniać mi kobiece libido i mówić mi, jakie to skomplikowane.

Inny lekarz zaproponował mi środek uspokajający, który mógłbym wziąć przed seksem. Mój mąż natychmiast zawetował ten pomysł, chociaż szczerze mówiąc, prawdopodobnie bym go spróbował, gdyby tego nie zrobił, co z perspektywy czasu bardzo mnie zasmuca. Każdy lekarz, którego kiedykolwiek widziałem, chciał mnie przetestować pod kątem infekcji drożdżakowych, ZUM i chorób przenoszonych drogą płciową oraz w zasadzie każdej innej infekcji, a wyniki były zawsze, zawsze negatywne. Ale nawet gdy już wiedzieliśmy, na co cierpię, nadal nie było zbyt wiele, by ktokolwiek mógł nam zaoferować. Podczas jednej wizyty ginekolog dosłownie wszedł do pokoju, przeczytał moją kartę i powiedział: tak, nie będę w stanie ci pomóc. Zwykle opuszczałem te spotkania we łzach.



Kiedy w końcu dostałeś właściwą diagnozę i jak się wtedy czułeś?

Po latach skierowano mnie do kolejnego ginekologa i chociaż byłem wtedy przyzwyczajony do ogromnego rozczarowania ze strony lekarzy, przez chwilę rozważałem, że nawet nie pójdę. Ale pomyślałem, że warto spróbować. Kiedy wyjaśniłem jej sytuację, powiedziała, że ​​widzę tyle kobiet takich jak ty, i pamiętam, że pomyślałem, czy mówisz poważnie ?!

Nigdy nie słyszałem o nikim, kto miałby ten sam problem co ja, z wyjątkiem jednej kobiety, którą spotkałem kiedyś, która powiedziała mi, że seks zawsze był bolesny, dopóki nie rzuciła swojego chłopaka i nie znalazła kogoś nowego. To nie było pomocne, biorąc pod uwagę, że byłem już żonaty. Lekarz dał mi krem ​​i zaplanowaliśmy odstawienie hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Teraz zdaję sobie sprawę, z perspektywy czasu, że kontrola urodzeń prawdopodobnie znacznie pogorszyła mój problem, ponieważ zawsze była głównym zabójcą libido.

Po tej pierwszej wizycie powiedziała mi, żebym wrócił za trzy miesiące. Niedługo potem ból ustąpił i zanim przyszła kolejna wizyta, byłam właśnie w ciąży, o czym kiedyś myślałam, że może się nie wydarzyć - lata wcześniej jeden lekarz powiedział mi, żebym się nie martwił. ponieważ potrafili robić wspaniałe rzeczy z pieczarkami z indyka. To znaczy, szczerze, czy ci lekarze nie myślą, zanim zaczną mówić?

Jak ćwiczyłeś miłość własną i troskę o siebie w trudniejszych czasach?

Szczerze mówiąc, naprawdę nie. Ponieważ zawsze czułem, że jestem problemem, że moje ciało mnie zdradza, nosiłem w sobie dużo poczucia winy i wstydu. W rzeczywistości prawdopodobnie ćwiczyłem naprzeciwko dbania o siebie: uprawiałem seks, nawet gdy nie chciałem i kiedy wiedziałem, że to będzie bolało, ponieważ pomyślałem, że jeśli będę udawał, że wszystko jest w porządku, to przynajmniej nie będę musiał czuć, że pozwalam partner w dół. Nie pomogło również to, że jeden lekarz powiedział mi, że pochwy są narządami typu „użyj lub strać” i jeśli całkowicie przestanę uprawiać seks, będzie tylko gorzej… to zła rada.

Było też wiele nocy, kiedy piłem za dużo, żeby się leczyć, czego żałuję. To był naprawdę, bardzo trudny czas.

Na najgorszym etapie mojej walki z wulwodynią zacząłem się zastanawiać, czy może nie byłem aseksualny, nie zdając sobie z tego sprawy, co znowu, jak sądzę, odzwierciedla sposób, w jaki kobiety często internalizują swój seksualny ból. Teraz ma dla mnie absolutny sens, że oczywiście nie czułbym zainteresowania seksem, gdyby stał się tak przytłaczająco denerwującym, negatywnym doświadczeniem. Ale zamiast czuć, że to zupełnie normalne, ważne uczucie, naprawdę zastanawiałem się, czy problem nie był czymś zupełnie innym - że w jakiś sposób oszukałem siebie, myśląc, że mogę czuć pociąg seksualny do innych, podczas gdy naprawdę nie mogłem. Patrząc teraz wstecz, wydaje się to po prostu śmieszne.

Teraz, gdy przeszłaś na drugą stronę, jakie są największe dania na wynos, którymi chcesz się podzielić z innymi kobietami, które doświadczają bolesnego seksu?

Zdecydowanie najważniejszą rzeczą, której się nauczyłem i chciałbym móc krzyczeć z dachów, jest to, że wulwodynia nie jest osobistą porażką ani czymś, z czym każdy zasługuje na to, by czuć się źle. To zdecydowanie nie była moja wina, a mimo to przyswoiłam sobie to tak, jakby to była jakaś kosmiczna kara lub coś, co chyba miałem pokonać na własną rękę, poprzez samą siłę własnej woli.

Często myślę, że gdybym mogła teraz wrócić jako trzydziestokilkuletnia kobieta, która zna siebie o wiele lepiej niż w wieku 18 (lub 22 lub 25 lat), miałbym wystarczająco dużo szacunku dla siebie, aby wiedzieć, że nie. nie muszę pozwolić lekarzom, aby poczułem się okropnie, że nie musiałem robić niczego, co sprawiało, że czułem się nieswojo, i że zamiast tego mogłem po prostu zaakceptować siebie za to, kim byłem i jak się czułem. Dlaczego czułem się źle z powodu czegoś, nad czym nie miałem kontroli?

Czy uważasz, że ma to większe konsekwencje, jeśli chodzi o ciała kobiet i ich seksualność?

Kobiece problemy seksualne i ogólnie kobiecy ból muszą być omawiane znacznie częściej niż są, ponieważ wciąż są ledwo widoczne na radarach większości ludzi. Widziałem wielu lekarzy, którzy nawet nie wiedzieli, że wulwodynia to rzecz! Odkąd zacząłem opowiadać o swoim doświadczeniu, dowiedziałem się, że jest tak wiele kobiet borykających się z dokładnie tym samym problemem, z którym ja się zmagałem, a mimo to prawie nigdy o tym nie mówi się ani o tym nie mówi.

Mimo że fizycznie nie cierpię już na wulwodynię, czuję, że efekty emocjonalne prawdopodobnie będą ze mną i moim mężem na zawsze. Około rok temu zacząłem przyjmować nowe leki i seks znów zaczął być trochę bolesny. Dowiedziałem się, że leki często mogą negatywnie wpłynąć na mój popęd seksualny. Wiedziałem, co się dzieje, że prawie na pewno chodziło o lek, i wtedy czułem się pewnie, wiedząc, że nie zrobiłem nic złego i że prawdopodobnie mógłbym po prostu pójść do lekarza i przejść na nowy. lekarstwa i wszystko będzie dobrze.

Ale w tej chwili nic z tego nie miało znaczenia. Poczułem panikę i zacząłem płakać i jedyne, o czym myślałem, to to, że to się nie może powtórzyć. Tak bardzo bałem się, że bolesny seks powróci do naszego życia, jak to było kiedyś, i moja reakcja była tak przejmującym przypomnieniem, jak strasznie jest żyć z nim.

Zaskoczyło mnie jednak to, że było to również bardzo, bardzo trudne dla mojego męża. Czuł się również niespokojny i tak bardzo zmagał się z tym, jak się czułem - starając się mnie wspierać i uspokajać, ale także obawiając się, że wulwodynia może ponownie stać się częścią naszego związku. To w pewnym sensie dało do zrozumienia, że ​​chociaż nie mamy już do czynienia z bolesnym seksem, nie jest to coś, o czym zapomnieliśmy lub naprawdę przezwyciężyliśmy. Nawet jeśli twój związek jest w stanie wytrzymać coś takiego, to zbiera duże żniwo, a ty nigdy naprawdę przejść obok niego.

W jaki sposób twoje doświadczenie ukształtowało to, kim jesteś teraz jako żona, mama i kobieta na świecie?

Niezwykle ważny sposób, w jaki ukształtował mnie jako mamę, polega na tym, że naprawdę ma dla mnie znaczenie, że staram się unikać wychowywania dzieci, aby wstydzić się ich ciała. W tej chwili są jeszcze młodzi, więc głównie oznacza to, że używamy odpowiednich nazw genitaliów, a kiedy zadają pytania, staram się być tak szczery, jak to tylko możliwe i traktuję to wszystko tak, jakby to nic wielkiego (bo tak naprawdę nie jest 't). Mam nadzieję, że jeśli teraz uda mi się położyć fundamenty, jeśli nie będzie wstydu, śmiechu lub traktowania ich tak, jakby należało im wstydzić się zadawania zupełnie normalnych pytań, to może z wiekiem będą w stanie uniknąć niektórych zinternalizowanych uczuć. to prawdopodobnie pogorszyło moją wulwodynię.

Kiedyś przeprowadziłam wywiad z osobą, która przeżyła napaść na tle seksualnym i była zwolenniczką historii, nad którą pracowałem, i powiedziała, że ​​kiedy dzieci są naprawdę małe, uczymy je wszystkiego o ich częściach ciała, wskażemy na ich nos i powiemy `` nos '', ale Kiedy unikamy uczenia ich o intymnych częściach ciała, uczą się, że z tymi częściami musi być coś innego i że nie powinno się o nich mówić. Ten pomysł naprawdę utknął we mnie - jakie wiadomości im wysyłamy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy?

Czy uważasz, że kobiety muszą naciskać dwa razy mocniej, aby uzyskać taki sam poziom opieki, jak mężczyźni?

Widziałem to z własnego doświadczenia i istnieją rzeczywiste dane, które pokazują, że mężczyźni są traktowani poważniej niż kobiety, co teraz wydaje mi się tak oburzające. Czy możesz sobie wyobrazić, gdyby istniał nierzadki stan chorobowy, który sprawia, że ​​seks jest bolesny dla mężczyzn? Nie sądzę, by było przesadą zakładać, że zostanie to potraktowane poważnie jako prawdziwy, ważny problem medyczny, zamiast zostać odrzucone jako jakaś osobista porażka. Jestem też prawie pewna, że ​​mężczyźnie nigdy nie przepisano by środka uspokajającego, żeby mógł nadal spać ze swoją pozbawioną seksualnie żoną.

Teraz jesteś adwokatem, a kobiety cały czas zwracają się do Ciebie, aby nawiązać kontakt. Jakie to jest?

Kilka lat temu, ja napisał esej o moim osobistym doświadczeniu z wulwodynią i szczerze mówiąc, głównie zrobiłem to dla siebie i tylko dla własnego katharsis - jako pisarz często stwierdzam, że pisanie o swoich doświadczeniach, a następnie dzielenie się nimi jest sposobem na uwolnienie się od wstydu Trzymałem. Nieustannie jestem zaskoczony, że wulwodynia jest zdecydowanie tematem, w którym ludzie najczęściej się ze mną kontaktują. Nie spodziewałem się, że tak się stanie, ale myślę, że mówi to o tym, jak izolujące może być posiadanie takiego stanu. Nie jest to coś, o czym ludzie często mówią, nie ma łatwego rozwiązania medycznego, ale jest to ogromny problem, więc naturalnie wydaje mi się, że ludzie szukają w Google wszelkich odpowiedzi, jakie mogą znaleźć.

Ponieważ powiedziałem również, że nie cierpię już na wulwodynię, oczywiście dostaję wiele pytań z pytaniami o to, jak konkretnie wyglądało moje leczenie, i cieszę się, że mogę podać te informacje, mimo że nadal nie do końca wiem, co mi się sprawdziło, dlaczego nie wróciło lub czy to, co zadziałało, zadziała dla innych ludzi.

Jedną z rzeczy, których nauczyły mnie e-maile i wiadomości, jest to, że naprawdę musimy rozmawiać o tym więcej i że im więcej kobiet słyszy, że to nie ich wina i że nie powinny się wstydzić, tym lepiej. Staram się jak najwięcej podzielić własną historią, a także innymi sugestiami, którymi się ze mną podzielili. Na przykład nigdy nie próbowałam fizjoterapii miednicy, ale inne osoby cierpiące na wulwodynię mówiły, że to im pomogło, więc staram się przekazać tę wiadomość, kiedy tylko mogę. Mam nadzieję, że mogę przynajmniej służyć jako przypomnienie, że nie zasługują na to, by doświadczać bólu, który odczuwają, i może też dać im trochę wsparcia i zachęty do dalszego poszukiwania odpowiedzi.

Wyróżniony obraz wg Madeleine Sandrolini