Seks I Intymność

Jako nowa wdowa seks był ucieczką

Miałem 23 lata, kiedy poznałem swoją osobę. Przekroczył moje oczekiwania co do tego, jaki może być seks, miłość i intymność. W przeciwieństwie do beznadziejnych i rozczarowujących relacji, do których byłam przyzwyczajona w liceum i na studiach, znalazłam prawdziwe partnerstwo. Okazał mi życzliwość, przyjaźń, uczciwość, konsekwencję i wrażliwość. Wyrosliśmy na nasze najlepsze ja. Nie tęskniłem za niczym w jego towarzystwie. Pobraliśmy się i marzyliśmy razem.

Mój mąż i ja spędziliśmy razem poranek przez cztery i pół roku, które spędziliśmy razem. Obudził się, zaparzył kawę i przeciągnął się. Obudziłem się, przeczesałem dom, owinąłem ramiona wokół jego talii i oparłem głowę na jego piersi. Był prawie o stopę wyższy ode mnie. Z rękami splecionymi na jego plecach, trzymał mnie tam tak długo, jak potrzebowałem. Zacząłem dzień od tego uścisku.




pozycje seksualne dla dużych osób

Ładuję się przez dotyk. Lubię godziny spędzone od piersi do pleców, od dłoni do dłoni, od policzków do szyi. Podczas wielu niespokojnych nocy mojego małżeństwa po prostu przewracałam się, kołysałam męża i pocieszałam się z powrotem do snu. Bez ostrzeżenia zmarł nagle na nierozpoznaną chorobę serca w domu w sylwestra. On miał 30 lat, ja miałam 27 lat. Nasze wspólne życie właśnie się zaczęło, kiedy jego się skończyło.

Moja mama, zrozpaczona, zwierzyła się jednemu z moich przyjaciół na stypie - Moja córka uwielbia kontakt cielesny, kto ją teraz przytuli? On odszedł.

Jego pustka była pochłaniająca i szokująca. Plany, które stworzyliśmy na przyszłość, sekrety, którymi się dzieliliśmy - wszystko, co było nasze, stało się tylko moje. Musiałem nieść naszą historię i dalej żyć bez życia, które zbudowaliśmy. Moje małżeństwo się skończyło w jednej chwili, bez ostrzeżenia. Czułem się bezsilny, zanurzony, uwolniony. Nikt nie mógł wypełnić pustki, którą poczułem po jego śmierci.



Spotkałem inne wdowy, ludzi, którzy patrzyli, jak ich partner z czasem się pogarsza. Każdy z nich powiedział mi, że gdy nadarzyła się okazja, ich umierający małżonek zapewnił ich, że znów kochają i odnajdują szczęście. Mój mąż i ja nigdy nie rozmawialiśmy z tą rozmową, ale wyobrażałam sobie, że będzie ufał i wspierał wszelkie decyzje, które podejmę, aby czuć się dobrze.

Już w pierwszych dniach po jego pogrzebie leżałem niespokojnie w łóżku, tęskniąc za mną. Sen nie nadejdzie, tylko myśli. Kiedy znowu będę uprawiać seks? Jak długo zostanę tutaj sam w naszym domu? Kto będzie następny, który mnie dotknie i jak ich znajdę? Kim jestem bez niego? Oprócz rozpaczy bałem się też, że ludzie będą mnie oceniać za pragnienie seksu. Czy moje pragnienia były normalne czy perwersyjne? Dotyk od dawna był moim źródłem pocieszenia i siły, a bez niego czułam się wyczerpana.

Kiedy zamknęłam oczy, mogłam przypomnieć sobie każdy dotykowy szczegół tego, jak się czuł - jego włosy na klatce piersiowej poruszające się pod moimi palcami, miękkość jego ust i ciężar jego ciała na moim. Kiedy otworzyłem oczy, poczułem się zdruzgotany ostatecznością, że nigdy więcej go nie zobaczę. Chciałam tego, czego nie mogłam mieć, żeby być obok męża podczas tragedii. Dwie skały będziemy dla siebie nawzajem - przysiągł na naszym ślubie.



Mój umysł wędrował po wielu dziwnych, ciemnych zaułkach, wyobrażając sobie rozwiązania dla mojego nagłego braku seksu. Może mógłbym wynająć eskortę. Może przyjaciel byłby na tyle hojny, żeby zawiązać mi oczy i doprowadzić mnie do orgazmu. Czy pożyczyłaby mi swojego męża na noc? Czy szczęśliwe zakończenia w obskurnych salonach masażu również dla kobiet? Może para o otwartych umysłach mogłaby mnie przyjąć. A jeśli kupię lot do obcego kraju, zabiorę nieznajomego w barze i przez jedną noc udaję, że to się nigdy nie wydarzyło?

Scena łączenia zmieniła się drastycznie przez lata, które spędziłem monogamicznie z mężem, poznaliśmy się przed świtem Tindera. Było to oczywiste rozwiązanie, ale czułem się zaniepokojony tym, że dopasowano mnie do różnorodnych rozczarowujących partnerów, których miałem przed ślubem. Mimo to założyłam konto i napisałam swoją biografię: Mój mąż zmarł nagle w grudniu. Był najlepszy, ale może Ty też jesteś zabawny?

Moja pierwsza randka, przystojny mężczyzna w barze na Brooklynie, opisała przy drinku, jak gotowanie pomogło mu zachować muskularną sylwetkę. Danie, które robi - peklowana wołowina zmieszana z kurczakiem teriyaki - wzbudziło we mnie taki odrazę, że zdecydowałem się wziąć taksówkę do domu. Otworzył drzwi do mojego samochodu, wyraźnie poruszony, ale nalegał na zachowanie rycerskości. Wyszedłem z poczuciem, że wolę być sam, niż słuchać rozmów mężczyzn. Może mimo wszystko nie byłam gotowa. W porównaniu z moim pięknym, zabawnym i współczującym mężem obcy wydawali się nieadekwatni. Nie chciałem ich znać, po prostu chciałem, żeby mnie dotykali. Im lepiej poznałem ich zainteresowania, tym mniej interesowałem się seksem.

Potrzebowałem czysto fizycznego połączenia - zalewu endorfin, nieskażonego szczęścia i potwierdzenia, że ​​żyję. Martwiłam się, że seks z kimś nowym pogorszy moje samopoczucie lub sprawi, że będzie mi go bardziej brakowało. Ale upływ czasu doprowadził mnie do desperacji. Znowu poczułam się jak nastolatka z gwałtownym wzrostem hormonów i seksem pochłaniającym moje myśli. Nie wiedziałem, jak będę się czuł, ale chciałem się dowiedzieć.

Około 6 miesiąca po jego śmierci zacząłem zapraszać nieznajomych do mojego domu. Po odejściu mojego pierwszego gościa sporządziłem dziennik.


urodzenie dziecka po operacji

Piątek, 9 czerwca, godz. 00:13

23 tygodnie bez nawet pocałunku. Wtedy go znalazłem. Śliczna buzia, miłe oczy, wysoka, broda.

Po co jesteście na Tinderze, pyta przyjaciele?

Odpowiadam, przypadkowy seks, ty?

Właściwie to samo. Zwykle faceci nie mogą po prostu wyjść i to powiedzieć. I jeśli to była sztuczka, aby wykorzenić, kto jest tutaj, aby połączyć się, to na pewno zadziałało, napisał.

To nie była sztuczka, to był eksperyment. Czy mogę negocjować dokładnie taki rodzaj doświadczenia seksualnego, jakiego szukam, zaprosić nieznajomego do domu i dobrze się bawić?

Krótka odpowiedź brzmi: zdumiewająco tak. Zdecydowanie tak.

Tęsknota za dotykiem iw końcu znalezienie sposobu na zaspokojenie moich potrzeb seksualnych była metodą przetrwania w nieznośnej rzeczywistości. Kuchnia, w której kiedyś przygotowywałam posiłki dla męża, stała się niczym innym jak zlewem pełnym pustych szklanek po wodzie, które oferowałam swoim gościom. Nie mogłem się doczekać dni i nocy, w których miałem zaplanowane towarzystwo, prostego uczucia, za którym tęskniłem, gdy odrywano naszą przyszłość.

Odkryłem niewyobrażalną przyjemność seksualną poza granicami miłosnego związku. Byłem podekscytowany mocą, jaką zyskałem, dostarczając przyjemności, nawet bardziej niż bycie odbiorcą. Niektórzy z moich partnerów wprawiali mnie w euforię, a inni pozostawiali emocjonalną pustkę. Garstkę z nich poznałem i doceniłem głęboko, mimo że nie umawiałem się z nimi w tradycyjny sposób. Czy osoba jest nadal obca, jeśli znasz jej najbardziej intymne preferencje?

Seks przez wiele miesięcy był jednym z niewielu stałych źródeł radości, które mogłem kontrolować. To dało mi ucieczkę od bólu. Troska i więź z moimi partnerami sprawiły, że czułem się mniej samotny. Dotyk działał jako element zastępczy dla wszystkich przyjemności, których wciąż mam nadzieję doświadczyć w moim życiu. Z czasem ponownie pojawiło się moje zainteresowanie randkami, podobnie jak ciekawość tworzenia znaczących relacji z nowymi ludźmi. Spełnianie moich potrzeb seksualnych i odkrywanie moich pragnień pomogło mi wyleczyć się i odzyskać stabilniejszy grunt. Traktowanie siebie z życzliwością pozwoliło mi znowu poczuć nadzieję.

Obraz wyróżniony autorstwa Aleksandra Krivitskiego