Obraz Ciała I Ciała

To dobrze, jeśli nie myślisz, że ciąża jest piękna

Niedawno przeczytałam artykuł American Pregnancy Association o obrazie ciała i sposobach kochania swojego ciała przed, w trakcie i po ciąży. Plik artykuł otwarty z tym cytatem:

Kobieta, która czuje się dobrze ze sobą, będzie świętować zmiany, jakich doznaje jej ciało w czasie ciąży, z niecierpliwością wyczekuje wyzwania porodu i chętnie zaakceptuje fizyczne i emocjonalne zmiany okresu poporodowego.



To rozsądna rada. Jednak nie bierze pod uwagę prostej biologii, że od momentu poczęcia hormony szaleją, a ta część mózgu, która zajmuje się racjonalnym myśleniem, potrzebuje dziewięciomiesięcznych wakacji z datą powrotu do ustalenia.

Moje ciało (obraz) przed dzieckiem

Przez 33 lata na tej planecie zazwyczaj patrzyłem na swoje ciało w pozytywnym świetle. Mój mąż żartował, że jestem najmniej zadbaną dziewczyną, jaką kiedykolwiek znał (traktuję to jako komplement, a nie skargę). Nie przejmuję się włosami, noszę niewielki makijaż i wiem, które ciuchy pasują do mojej 6-stopowej 2-calowej ramy.

Zanim zaszłam w ciążę, jedyną ekspozycją na ciężarne ciało było zdjęcia celebrytów w błyszczących magazynach : ani uncji tłuszczu na nich, wspaniałe i promienne z ich rosnącymi guzami. Założyłem, że w ten sposób rozwinęły się wszystkie ciężarne ciała i że nie będę inny. Jak naiwny, prawda?



Nie widzę „blasku ciąży”

Jestem teraz w szóstym miesiącu ciąży i ludzie mówią mi, że mam „blask”. Nie mam. To świeży wygląd makijażu, który nakładałam przez ostatnie pięć miesięcy, aby zakryć bladą skórę, która leży pod spodem. Jedyne, co dostałem, odkąd zostałem inkubatorem dla tego dziecka, to gruby.

Te zdjęcia z mediów społecznościowych przedstawiające ciężarne celebrytki z ich smukłymi ramkami i niewielkimi guzkami codziennie przypominają mi, że moje ciało jest w jaskrawym kontraście z ich ciałem. Moja środkowa część przypomina nadmiernie wypchaną sofę, a guzek to środkowa poduszka na trzyosobowej kanapie, otoczona niepotrzebnymi poduszkami. Moje uda to dwie owłosione juki i marzę o dniu, w którym odzyskam swoje maleńkie cycki, obiecując sobie, że nigdy więcej nie będę narzekać na ich drobny rozmiar.

Wiem, że celebryci pomagają im zachować tak dobry wygląd, jak oni, ale to nie powstrzymuje mnie przed porównywaniem mojej zmieniającej się sylwetki z ich piętnowanie ciało siebie za różnice.



Za każdym razem, gdy patrzę w lustro, muszę walczyć ze łzami. W nocy przemykam między łazienką a sypialnią, wyłączając główne światło, zanim zrzucę ubranie. Szybko wskakuje do łóżka, żeby mój mąż nie zobaczył behemota, którym się stałem, i zdał sobie sprawę, że został oszukany do małżeństwa ze słonią.

Próbuję przypomnieć sobie cud ciąży

Nie zrozum mnie źle, nie jestem w depresji. Po prostu walczę, żeby obejść się z moim zmieniającym się ciałem. Nie mogę tego przetworzyć tak, jak powinienem, a zamiast tego widzę przyrost wagi i rozszerzanie się w negatywnym świetle, a nie jako bezpośredni skutek cudu, który zachodzi we mnie.

Jestem przekonany, że inni ludzie mnie oceniają, tak jak ja osądzam siebie, ponieważ jestem aż nazbyt świadoma presji, pod jaką my, kobiety, jesteśmy poddawani próbom utrzymania ciała, które społeczeństwo uznaje za akceptowalne.

ja wiedzieć moje ciało po prostu robi to, na co przygotowywało się przez 33 lata, przekształcając się w bezpieczną przystań, aby umożliwić rozkwit nowego życia. Ale wydaje się, że robi to niezależnie ode mnie.

Nastąpią zmiany

Wszystkie przeczytane przeze mnie wskazówki dotyczące ciąży mówią mi o tej zmianie Wola zdarzyć się i to Wola być wyjątkowym dla każdej przyszłej matki. Jestem wykształconą kobietą i rozumiem, co musi się stać, aby moja córka mogła się rozwijać i wzrastać, ale edukacja spada, gdy niska samoocena zagłusza logikę i rozum.


rzeczy, które musisz wiedzieć o seksie

Nie pomaga też to, że najwyraźniej ludzie mogą komentować mój rosnący rozmiar, używając zwrotów takich jak „Boże, jesteś duży” lub „Zakładałem, że byłeś tak wysoki, że nie pokazywałbyś się przez wieki”. . Wszystko to oznaczało w nieszkodliwy sposób, ale zinterpretowane przeze mnie jako brak kontroli nad moim niekontrolowanym ciałem. Na przykład moja siostra, widząc mnie w czwartym miesiącu ciąży, przywitała mnie uściskiem, szybkim spojrzeniem na mój tyłek i uśmiechnięciem się powiedziała: „Och, w końcu istnieje Bóg”. Popołudnie spędziłem płacząc.

Nie jestem pierwszą kobietą, która myśli tak negatywnie o cudzie ciąży i nie będę ostatnia. W rzeczywistości podejrzewam, że to zjawisko będzie się nasilać, gdy nasze życie i życie przyszłych pokoleń będzie nadal toczyć się w mediach społecznościowych. Te wizualne platformy, które już prowadzą następne pokolenia do wiary, że ich samoocena opiera się wyłącznie na ich wyglądzie .

Sprawdzam obraz swojego ciała

Tak bardzo chcę, aby moja córka dorastała, tak jak ja, bez zastanawiania się nad jej ciałem. Dbając tylko o to, by było to mocne naczynie, zdolne nieść ją przez życie i wiedząc, że dobre funkcjonowanie jest ważniejsze niż to, jak wygląda.

Kiedy będzie wystarczająco dorosła, by to zrozumieć, nauczę ją, że każde ludzkie ciało jest wyjątkowe - moje, jej, a nawet celebrytki, które wyglądają jak zdjęcia, i że wszyscy jesteśmy tak samo piękni na swój sposób, żeby wygląd nie miał dla niej znaczenia.

Zanim się urodzi, muszę sprawdzić swoje własne problemy z obrazem ciała. Ostatnią rzeczą, której chcę, jest zasianie jakichkolwiek nasion wątpliwości w jej gąbczastym umyśle i wprawienie w ruch łańcucha negatywnych spostrzeżeń, z którymi ostatecznie będę musiał walczyć, aby upewnić się, że ma zdrowy wizerunek ciała.

Wyróżniony obraz wg Melissa Jean