Płodność

Płodność z korzyściami: jak ubezpieczenie zdrowotne wpływa na leczenie

Kiedy Katherine * kilka lat temu przyjęła ofertę pracy, ledwie przyszło jej do głowy ubezpieczenie zdrowotne.

Wiedziała, że ​​jej pracodawca, duża firma medialna, oferuje korzyści i to jej wystarczyło. W końcu była zdrowa, miała około dwudziestki i nie pamiętała, kiedy ostatnio była u lekarza. Bardziej interesujące były wówczas dodatki, takie jak bezpłatne członkostwo w siłowni i przepustka parkingowa.



Ale teraz, kiedy rozważa zmianę kariery, ubezpieczenie zdrowotne to nie tylko do czynnik - pod wieloma względami jest to tylko czynnik.

Czy kocham swoją pracę? Nie. Naprawdę nie wyobrażam sobie, żebym robił to przez kolejne pięć lat, zwłaszcza z dziećmi, mówi. Ale czy mogę sobie pozwolić na to, żeby to zostawić? Prawdopodobnie nie.

Okazuje się, że firma Katherine oferuje bardzo dobre ubezpieczenie. Tak dobre, że obejmowało trzy rundy drogie zabiegi IVF , co pozwoliło jej począć i urodzić syna prawie bez dodatkowych kosztów.




czy możesz za dużo opanować?

W przeciwnym razie nie moglibyśmy sobie na to pozwolić, mówi Katherine, której firma męża nie pokrywa świadczeń z tytułu płodności w ramach planu zdrowotnego. Mamy szczęście - tak, takie szczęście. Ale jeśli chcemy więcej dzieci, a tak jest, nie mogę realistycznie zmienić pracy.

Koszt rodziny

Chociaż koszty serii IVF przekraczają 20 000 USD na cykl w większości głównych amerykańskich miast, zgodnie z danymi ostatnia analiza przez FertilityIQ.

FertilityIQ analizuje kliniki leczenia niepłodności i lekarzy, działając jako swego rodzaju punkt wymiany informacji na temat leczenia i trendów. Zgodnie z ich coroczne badanie pracodawców , Firma Katherine jest w mniejszości. Chociaż liczba amerykańskich firm oferujących świadczenia IVF wzrosła o 10 procent w 2017 roku, 64 procent pracowników nie otrzymuje żadnego pokrycia z tytułu zabiegu.



Chcąc przyciągnąć największe talenty, firmy z Doliny Krzemowej, takie jak Apple i Facebook, trafiły na pierwsze strony gazet, oferując pakiety świadczeń premium, które obejmują nie tylko IVF ale również zamrażanie jaj .

Jednak dla większości ludzi korzyści z płodności są znacznie trudniejsze do zdobycia.


właśnie skończyłem okres, ale nadal mam skurcze

Pay to Play: kiedy ubezpieczenie decyduje o leczeniu

Leczenie niepłodności powinno być dostępne dla każdego, nie tylko dla osób z odpowiednim ubezpieczeniem - to jest coś, co mnie pasjonuje, mówi specjalista ds. Płodności dr Joshua Hurwitz. Dlaczego firmy ubezpieczeniowe decydują, kto otrzymuje leczenie, a kto nie? Dlaczego niemedyczna część placówki medycznej ma w tej sprawie coś do powiedzenia?

Dr Hurwitz jest na pierwszej linii frontu kontrowersyjnego i często zawiłego świata korzyści z płodności. W 2017 roku znalazł się w gronie lekarzy pracujących z pacjentemMelissa Thompson ma poprawić opcje leczenia bezpłodności u pacjentów z rakiem w Connecticut. Teraz znany jako Prawo Melissy Ustawodawstwo usuwa biurokrację, którą firmy ubezpieczeniowe kiedyś odmawiały pacjentom chorym na raka dostępu do technik konserwacji, takich jak zamrażanie jaj.

Hurwitzjest partnerem w Reproductive Medicine Associates of Connecticut (RMACT).Podobnie jak wiele klinik leczenia bezpłodności, RMACT ma swoich doradców, którzy pomagają pacjentom zrozumieć zakres ubezpieczenia i którzy będą występować w ich imieniu. Plany płatności o niskim oprocentowaniu są dostępne dla tych, których nie stać na wydatki z własnej kieszeni.


oznaki pierwszej miesiączki po dziecku

Jednak rzeczywistość jest taka, że ​​nie każdy jest w stanie uzyskać dostęp do poziomu opieki zalecanej przez lekarzy.

Jedną z najsmutniejszych rzeczy jest to, że mówimy pacjentowi: „to jest dla ciebie najlepsza terapia”, ale oni nie są w stanie zapłacić za to leczenie, mówi dr Joshua Hurwitz. To łamie serce.

Kiedy IVF nie jest opcją

Podobnie jak wielu pacjentów, Owaine nie w pełni rozumiał korzyści dla płodności na początku procesu.

Owaine - który używa męskich zaimków - stosował terapię niepłodności, aby począć oboje swoich dzieci. Pracodawca jego partnera zaoferował pewne ubezpieczenie, ale jak szybko się zorientowali, nie było ono tak obszerne, jak początkowo sądzili.

Myśleliśmy, że mamy 50-procentowe pokrycie, ale było to bardziej skomplikowane, gdy weszliśmy do sedna, mówi. Nie wszystkie zabiegi były objęte gwarancją, a plan był wyjątkowo prosty. Kiedy myślisz o tym, jak różne są ciała ludzi, wydaje się dziwne, aby mieć to uniwersalne podejście do płodności.

Pokrycie płodności jest notorycznie nierówne. Niektóre plany obejmują konsultacje, ale nie leczenie, inne obejmują inseminację wewnątrzmaciczną (IUI), ale nie IVF, inne obejmują leki doustne, ale nie leki iniekcyjne. Niektóre stany mają prawa wymagające określonego zakresu , ale są bardzo zróżnicowane.

Plan Owaine'a, jak wiele innych, nie obejmował zapłodnienia in vitro.Po zakończeniu procedury Owaine i jego partner zdecydowali się to zrobić wyobrazić sobie za pomocą IUI zamiast. Chociaż ostatecznie zakończyła się sukcesem, procedura wymagała pięciu prób z ich pierwszym synem.


zbyt gruby, by uprawiać seks

Sfrustrowany rozdźwiękiem między zaleceniami własnych lekarzy a leczeniem przepisanym przez firmę ubezpieczeniową, Owaine zatrudnił prywatną położną, która pomagała w domowych IUI podczas poczęcia jego drugiego syna.

Fakt, że objęto tylko niektóre usługi, zrobił wielką dziurę w naszych planach, mówi Owaine. Ale mieliśmy szczęście - mieliśmy fundusze, aby to zrobić niezależnie. Mamy szczęście, że wykonaliśmy zabiegi i porody, które przeszliśmy.


jak wykonać rimjob

Przyszłość korzyści z płodności

Lucky to słowo, które często pojawia się, gdy mówimy o płodności. Niezależnie od liczby zabiegów, trudności finansowych czy innych wyrzeczeń, gdy rezultatem jest niemowlę, niewielu kwestionuje swoją decyzję.

To jedna z niewielu rzeczy w życiu, w których podróż nie ma znaczenia, a jedynie jej cel - mówi dr Hurwitz. Ale nasi pacjenci zasługują na więcej.

Istnieją jednak oznaki, że zasięg dzietności ulegnie poprawie.

Oprócz gigantów technologicznych, takich jak Facebook, Badanie FertilityIQ odkryli, że rówieśnicy z Doliny Krzemowej, w tym Pinterest, Uber i Foursquare, zwiększali swoje korzyści z płodności, starając się pozostać konkurencyjnymi. Korzyści ze Starbucks, choć nie są bliskie kompleksowości, są imponujące pod względem integracji - 85 procent baristów w sklepach w firmie kwalifikuje się do otrzymania 15 000 USD na leczenie in vitro.

Jeśli chodzi o Katherine, nie jest optymistką, że wkrótce sytuacja w jej rodzinie się zmieni. Po miesiącach szukania informacji o pakietach świadczeń jest gotowa pozostać na swoim stanowisku.

Pragnę kolejnego dziecka bardziej niż lepszej pracy, mówi. Chciałabym, żeby to nie było jedno lub drugie - szkoda, że ​​zajście w ciążę nie zajęło mojej rocznej pensji. Ale staram się skupić na pozytywach: mamy szansę na kolejne dziecko i nie każdy może to powiedzieć.

* Niektóre imiona zostały zmienione, aby chronić prywatność niektórych osób.

Wyróżniony obraz wg Tytuł Sylvie